fenix wywiadBranża SEO, czyli pozycjonowania i optymalizacji stron internetowych, kryje w sobie wiele tajemnic. Kolory - czarny i biały, nabierają tutaj zupełnie innego znaczenia niż w świecie, który nas otacza każdego dnia. Na temat kolorów, tajemnic i kluczu do sukcesu w internecie rozmawiamy z Feniksem.

Miłosz Szkudlarski: Skąd w ogóle wziął się Twój pseudonim - Feniks, którego używasz? To efekt fascynacji mitologią?

Fenix: Mitologią grecką interesuje się od dawna, ale mój nick pochodzi w "prostej linii" od Feniksa Ikki, czyli jednego z Rycerzy z Brązu z anime Rycerze Zodiaku. Sentyment do filmów z czasów dzieciństwa pozostał mi więc do dnia dzisiejszego.

M.S: Też pamiętam Rycerzy Zodiaku, ale osobiście byłem fanem Maski Śmierci. No, ale skoro kwestię Twojego "pseudonimu artystycznego" mamy już za sobą, to możemy przejść do konkretów, czyli SEO. Dlaczego zająłeś się właśnie tą dziedziną?

F: SEO jest fascynującą dziedziną, która wymaga ode mnie ciągłego doskonalenia i poszerzania swojej wiedzy. Nie ukrywam jednak, że sprawia mi to mnóstwo frajdy. Od razu jednak zaznaczam, że nie jest to branża dla każdego. Jeśli nie ma się w sobie pokory, chęci ciągłej nauki i rozwoju, to można zapomnieć o tym, że odniesie się jakikolwiek sukces.

M.S: Trzeba też dodać cierpliwość, odporność na stres i miłość do wszelkich "zwierzątek".

F: (śmiech) Miłość do zwierząt w świecie SEO jest bardzo istotna ze względu na nazwy algorytmów wyszukiwarki Google. Odporność na stres bardzo przydaje się natomiast w momencie, gdy widzisz e-mail zaczynający się od słów "Wykryto nienaturalne linki przychodzące".

M.S: Jak wyglądała Twoja ścieżka edukacyjna? Jeśli dobrze pamiętam, to skończyłeś studia z zakresu Zarządzania i marketingu. Czy wiedza uniwersytecka pomaga Tobie w codziennej pracy?

F: Trudne pytanie. Wiedza czysto książkowa raczej nie jest mi obecnie potrzebna. SEO to branża, w której książki pomagają Tobie zdobyć wyłącznie podstawy: optymalizacja kodu, koncepcja link buildingu, itd. Cała reszta, to już doświadczenie, mozolna praca, testy i nauka na własnych i cudzych błędach.

M.S: Krótkie pytanie: jaki nosisz kapelusz w świecie SEO?

F: (Śmiech) Czasy jednolitych kolorów kapeluszy już się chyba skończyły. Jeszcze kilka lat temu czarny kolor przeznaczony był dla tych, którzy stosowali mniej "legalne" metody do pozycjonowania swoich witryn. Biały natomiast był zarezerwowany dla pozycjonerów-aniołków, którzy robili wszystko zgodnie z zaleceniami Wielkiego G. Teraz kolorów jest znacznie więcej, tak więc myślę, że moim jest "szary", czyli połączenie metod z obu grup.

M.S: Jak wygląda standardowy dzień pracy pozycjonera w Polsce?

F: Pracuję z domu, więc nie muszę martwić się dojazdami do pracy. Oszczędzam w ten sposób sporo czasu. Myślę, że mój dzień nie jest wielce fascynujący: wstaję około 8 i siadam do komputera. Szybki przegląd projektów, analiza statystyk, kontakt z klientami i standardowe działania, o których oczywiście zbyt dużo powiedzieć nie mogę:)
workstation 405768 1280
M.S: Czyli siadasz do komputera, odpalasz XRumera i czekasz na efekty?

F: (Śmiech) Gdyby tak było w rzeczywistości, to nawet mój pies mógłby pozycjonować. W sumie może czas go wdrożyć w temat? Niech przejmie rodzinny interes, bo moja żona raczej się do tego nie nadaje...

M.S: Mam nadzieję, że Twoja żona tego nie przeczyta. Ok, ale wróćmy teraz do meritum. Popularyzacja SEO sprawia, że jak grzyby po deszczu, powstają kolejne firmy pozycjonerskie, na portalach ogłoszeniowych można znaleźć wpisy o treści "Wypozycjonuję Twoją stronę www za 5 zł".

F: Zjawisko popularyzacji jest ok, ale pod warunkiem, że niesie za sobą jakość, a nie wyłącznie ilość. Tutaj mamy do czynienia raczej z tym ostatnim. Jeśli chcesz wypozycjonować i wypromować swoją stronę, to musisz ponieść koszty. Jeśli firma X zrealizuje dla Ciebie usługę za 1000 zł, a firma Y za 100 zł, to daje to do myślenia. Zawsze należy patrzeć na doświadczenie i portfolio, czyli zrealizowane do tej pory projekty. Nie zwracałbym jednak uwagi na wielkość firmy - w SEO nie ma to żadnego znaczenia. Często jeden człowiek może osiągnąć lepsze rezultaty od całego zespołu z dużej firmy. Powtórzę się: wszystko zależy od chęci i doświadczenia.

M.S: Czy zainteresowanie młodych ludzi branżą SEO jest wynikiem rosnącego poziomu bezrobocia? Wiele osób po studiach nie może znaleźć stabilnego zatrudnienia, a sam powiedziałeś, że studia nie mają tutaj wielkiego znaczenia.

F: Fakt - studia nie mają wielkiego znaczenia w codziennej pracy, bo większości tematów można nauczyć się samodzielnie. Jeśli jednak ktoś skończył filozofię i nie ma bladego pojęcia przynajmniej o HTML, to długa droga przed nim. Takie podstawy można oczywiście zdobyć na kursach, z książek, opracowań, itd. Trzeba jednak poświęcić na to sporo czasu. Jeśli nie zna się podstaw, czyli np. HTML, to jak można myśleć o optymalizacji witryny?

M.S: Najprostsza droga do sukcesu w SEO?

F: Najprostsza droga, to po prostu ciężka praca i setki godzin spędzone na testach i analizach. Jeśli dodamy do tego odpowiednią wiedzą, doświadczenie i otwarty umysł, to mamy prostą receptę na sukces. Przynajmniej do czasu kolejnej aktualizacji algorytmu...

M.S: Życzę w takim razie owocnej walki z SQT.
F:
Dziękuję serdecznie:)

O Feniksie słów kilka: w kręgach rodzinnych i zbliżonych do rodzinnych znany jako Marcin K. Największy fan filmu Rycerze Zodiaku, z którego zaczerpnął swój pseudonim artystyczny. Niczym Anakin Skywalker, z Gwiezdnych Wojen, przeszedł na ciemną stronę mocy, gdyż uznał, że zgodnie z oficjalnymi wytycznymi (Ave Google!) można jedynie ugotować pierogi z paczki. Stał się więc Darthem Vaderem i każdego dnia stara się udowodnić sobie, że SEO, to tylko zabawa! Swoje obowiązki chce w przyszłości przekazać swojemu psu...

Rozmawiał:
посмотреть start-sport.com.ua

еще по теме top-obzor.com

www.alex-car.com.ua/cart/mark/all/all/all/300