Kuni-mini w Anglii - Brexit i co dalej? (wywiad)Nastroje są wciąż gorące i wszyscy mówią o tym co dalej - mówi Michał Krawczyk, absolwent i przedstawiciel w Polsce University College Birmingham. Opowiada o tym, jak referendum w sprawie Brexitu wpłynie na polskich studentów którzy na angielskich uczelniach już studiują, mają zacząć studia w tym roku lub planują rozpocząć je w przyszłości.

Michał Krawczyk jest absolwentem jednej z najlepszych angielskich uczelni o profilu praktycznym - University College Birmingham. Obecnie zajmuje się wspieraniem kandydatów chcących studiować w Wielkiej Brytanii, m.in. na swojej macierzystej uczelni. Właśnie obserwuje sytuację na miejscu i dla portalu Kuni-mini.net rysuje perspektywy dalszego studiowania w Anglii.

Jakie nastroje panują na angielskich uczelniach po ogłoszeniu wyników referendum?
Nastroje są wciąż gorące i wszyscy mówią o tym co dalej. Zarówno większość studentów, jak i środowiska akademickie, mocno wspierały pozostanie w Unii Europejskiej. Wśród młodych ludzi odsetek głosujących za Brexitem był najmniejszy. Opowiedziała się za nim tylko jedna piąta obywateli w wieku 18-24 lat. Aż 75 proc. chciało, aby Wielka Brytania dalej była członkiem UE. Nic więc dziwnego, że w tej grupie największa jest mobilizacja na rzecz drugiego referendum w tej samej sprawie. Wystarczy 100 tys. głosów pod wnioskiem aby Parlament musiał przedyskutować tą sprawę. Na chwilę obecną jest już około 4 mln podpisów. Oczywiście nie oznacza to, że referendum odbędzie się ponownie, ale bardziej oddaje nastroje panujące w społeczeństwie. Z kolei przedstawiciele władz wielu uczelni przed referendum ostrzegali przed konsekwencjami opuszczenia Unii. Na krótko przed głosowaniem szefowie administracji 103 szkół wyższych ogłosili list otwarty, w którym w praktyce namawiali do głosowania przeciw Brexitowi.

Jednak pomimo wsparcia dla idei pozostania w UE, zwolennicy Brexitu wygrali nawet w znanych ośrodkach akademickich...
To prawda. Za Brexitem opowiedziały się nawet hrabstwa Cambridge i Oxford. W dużych miastach - Londynie czy “moim” Birmingham - głosy rozłożyły się różnie, w zależności od dzielnicy. Jednak moim zdaniem był to głos głównie przeciwko rządzącej Partii Konserwatywnej. Ludzie głosowali “przeciw” nie do końca zdając sobie sprawę z konsekwencji. Wczoraj drugą najpopularniejszą frazą wyszukiwaną w google.uk było pytanie "what is EU". Może więc idea powtórzenia teraz referendum nie jest taka bezsensowna? Pamiętajmy przy tym, że rozbudzone emocje za chwilę opadną. To naturalne, że dzisiaj wszyscy mówią o Brexicie. Ale dzisiaj, jutro i jeszcze przez jakiś czas Wielka Brytania jest w Unii Europejskiej. Wszelkie zmiany związane ze studiowaniem w Anglii jeśli nastąpią, to nie od razu. A czy nastąpią, to nie jest przesądzone.

Co w praktyce oznaczają wyniki referendum dla 6000 Polaków studiujących na brytyjskich uczelniach? Mogą obawiać się deportacji?
W żadnym wypadku. Mało tego, w ich systemie studiowania nic się nie zmieni. Prawo nie działa wstecz i obecni studenci dokończą tok studiów zgodnie z podpisanymi z uczelniami umowami. Nic się nie zmieni, nawet gdyby wyjście Wielkiej Brytanii z Unii miało nastąpić szybko, na co się nie zanosi. Studenci nie powinni obawiać się również o pożyczki na studia przyznawane przez rząd Jej Królewskiej Mości. Będą wypłacane, a po studiach spłacane i umarzane na takich samych zasadach, jak w przypadku brytyjskich studentów. Potwierdza to najnowsze oficjalne oświadczenie Student Loan Company czyli rządowej instytucji zajmującej się pożyczkami studenckimi. Myślę także, że w przypadku faktycznego Brexitu polscy absolwenci brytyjskich uczelni będą mieli duże szanse na zgodę na pozostanie i pracę na Wyspach.

A co z przyszłymi studentami angielskich uczelni, którzy dopiero mają rozpocząć studia w przyszłości?
Na pewno warto uspokoić aplikujących na angielskie uczelnie i ich rodziców. Nic się nie zmieni zarówno w 2016, jak i 2017 roku. Studenci rozpoczynający studia w tym czasie aplikują, podlegają systemowi rządowych pożyczek i kończą studia na tych samych zasadach, co do tej pory. Anglicy bardzo poważnie podchodzą do zasady, że prawo nie działa wstecz.

Czyli zmiany nastąpią po 2018 roku.
Tak naprawdę nie wiadomo, co będzie po 2018 roku. Jednak już teraz brytyjskie uniwersytety zaczęły lobbować, aby nic albo jak najmniej się tutaj zmieniło. Zapewniają, że będą szukać takiego rozwiązania, aby umożliwić studia w UK studentom z Unii Europejskiej kiedy wyjście z Unii stanie się faktem, czyli nie wcześniej, niż za dwa lata. I pewnie się im to uda, bo szkolnictwo wyższe to ważna część brytyjskiej gospodarki. Jak tłumaczą przedstawiciele uczelni, co roku 125 tys. studentów z Unii Europejskiej generuje 3,7 mld funtów - czyli aż 4,2% całych uczelnianych przychodów. Obecność studentów z Polski i innych krajów UE utrzymuje 380 tys. miejsc pracy. Zniknięcie tak dużej grupy studentów doprowadziłaby do podupadnięcia wielu szkół wyższych. Mało tego, większość absolwentów pozostaje w Wielkiej Brytanii i nie pobiera zasiłków, ale dostają dobrze płatną pracę. Płacą podatki, wydają pieniądze na utrzymanie swoje i rodzin, spłacają kredyty na studia. Negatywne zmiany odbiłyby się więc nie tylko na sektorze akademickim, ale na całej angielskiej ekonomii. To byłby prawdziwy strzał nie w stopę, ale w łokieć.

Co będzie dalej?
Trudno powiedzieć, scenariusze mogą być bardzo różne. Część głosujących nie miała pojęcia Głosowali na LEAVE żeby dać żółtą kartkę rządowi i myśleli ze UK nie wyjdzie z Unii. A tymczasem dali nie tylko czerwoną kartkę Cameronowi, ale i obecności w UE. Teraz drapią się po głowie i myślą co dalej. Nawet niektórzy politycy głośno opowiadający się za Brexitem oficjalnie potwierdzili ze nie liczyli na zwycięstwo i nie mieli planu na to co będzie, jeśli ich opcja wygra. .W dodatku głosująca za pozostaniem w Unii Szkocja teoretycznie ma prawne możliwości zablokowania Brexitu. W dodatku Londyn wie, że w tej sytuacji czarny scenariusz to rozpad samego Zjednoczonego Królestwa. Sporo zależy od tego, jaki będzie wynik jesiennych wyborów do parlamentu. Już teraz niektóre środowiska polityczne na sztandar wciągają plan rezygnacji z Brexitu.

Komentarze obsługiwane przez CComment

купить диплом специалиста по рекламе

купить диплом в Бийске