pieniadz2Rozmowa idzie świetnie, na początek żart na rozładowanie stresu, kilka pytań wstępnych, odpowiedziałeś błyskotliwie nawet na pytania, które miały Cię zaskoczyć. Zaczynasz już myśleć, że rozmowa zmierza ku końcowi, zastanawiasz się, o co Ty powinieneś zapytać i czy możesz spodziewać się telefonu z działu HR. Wtedy właśnie pada TO pytanie: “Ile chciałby Pan zarabiać?”, a Ty nie masz pojęcia, co odpowiedzieć.

Zasadnicze pytanie, które kołacze Ci w głowie to: co chciałby usłyszeć pracodawca, co powiedzieć, żeby nie zrazić go do siebie i dostać tę pracę?. Niestety, nie jest to dobra droga do znalezienia odpowiedzi.

Bądź szczery z pracodawcą

Kiedy idziesz na rozmowę kwalifikacyjną, szczególnie do firmy, w której naprawdę chcesz pracować, kusi Cię, aby być kandydatem idealnym - powiedzieć mu cokolwiek, aby dopasować się do jego wymagań, stanowiska i wartości marki. Problem w tym, że takich kandydatów nie ma i specjaliści ds. HR doskonale o tym wiedzą.

Oferta, kryteria i rozmowy rekrutacyjne skonstruowane w taki sposób i po to, aby znaleźć kandydata naprawdę dopasowanego do stanowiska, zespołu i całej firmy. Szczerość opłaci się również Tobie - przecież nie chcesz pracować z ludźmi, z którymi nie możesz się dogadać, wykonywać zadań, które Cię nudzą, w firmie, z którą się w ogóle nie identyfikujesz.

Zasada szczerości dotyczy także omawiania kwestii związanych z wynagrodzeniem. Nie trudno się domyślić, że podanie zaniżonej kwoty może Ci się odbić czkawką, jeśli dostaniesz tę pracę. Odpowiedzi wymijające, w stylu "tyle ile średnio zarabia się u Państwa na podobnym stanowisku" też nie należą do najlepszych. Pracodawca, podobnie jak Ty, zadając pytanie oczekuje konkretnej odpowiedzi. Przygotuj ją jeszcze przed rozmową.

Jak obliczyć kwotę preferowanego wynagrodzenia?

Jeśli masz już doświadczenie w podobnej branży, na podobnym stanowisku, jest Ci trochę łatwiej. Możesz po prostu odnieść się do swoich zarobków i swojej wiedzy na temat stawek w branży na podobnych stanowiskach. Co, jeśli nie masz doświadczenia i nie znasz branży? Nie oznacza to, że możesz tylko czekać na to, co zaproponuje pracodawca.

Żeby wyliczyć kwotę, którą możesz podać jako swoje preferowane wynagrodzenie, weź pod uwagę 3 istotne kryteria:
  1. Koszty osobiste (ile potrzebujesz pieniędzy miesięcznie na czynsz, czesne, rachunki, koszty utrzymania, transport, inwestycje w czas wolny itp.)
  2. Średnie wynagrodzenie na tym stanowisku w Polsce. Takie informacje dostępne są zazwyczaj w badaniach rynku pracy, na stronach o pracy i wynagrodzeniach.
  3. Ile osoba na podobnym stanowisku rzeczywiście zarabia. Najlepiej, jeśli uda Ci się dotrzeć do informacji o wynagrodzeniach w tej konkretnej firmie. Te dane będą najtrudniejsze do zdobycia. Dlatego warto jak najwcześniej zacząć budować swoją sieć kontaktów zawodowych, m.in. z wykorzystaniem takich portali jak LinkedIn czy Goldenline. Może się to okazać świetnym źródłem informacji, które trudno zdobyć drogą oficjalną.

Kiedy już ustalisz wysokość tych trzech kwot, po prostu wyciągnij średnią. Wynagrodzenie, jakie podasz jest oczywiście orientacyjne. Powinno zawierać się gdzieś pośrodku, między Twoimi kosztami utrzymania a Twoimi wyższymi oczekiwaniami. Możesz podać zawierające się w tym przedziale "widełki" wynagrodzenia - od akceptowalnego do takiego, które w pełni zaspokoiłyby Twoje finansowe ambicje.

Pamiętaj, że podczas rozmowy kwalifikacyjnej normą jest operowanie w kwotach brutto, musisz więc wziąć pod uwagę także formę zatrudnienia i odliczenia wynikające z różnych umów.

Czy pytać o wynagrodzenie na rozmowie kwalifikacyjnej?

Przy rekrutacji na stanowisko specjalistyczne zazwyczaj pytanie o preferowane wynagrodzenie pada ze strony pracodawcy. Inaczej może być w przypadku pierwszej pracy lub stażu. Wówczas warto zapytać o wynagrodzenie i formę zatrudnienia.


 
Im więcej pytań zadamy na początku rekrutacji, tym mniej rozczarowań później. Należy się spodziewać, że pracodawca będzie chciał odwrócić tę sytuację i dopytać kandydata o to, jakie są jego oczekiwania - Zuzanna Stasiak, Konsultant Randstad Polska

Jeśli tak się stanie, to nie ma powodu do nerwów. Odpowiedź masz już przecież przygotowaną (patrz wyżej). Powodzenia!