Trzymiesięczne praktyki studenckie: rewolucyjna zmiana czy delikatny make-up?Maturzyści przestali kierować się już wyłącznie modą i opiniami znajomych przy wyborze uczelni oraz kierunku studiów. Liczy się teraz program studiów, ilość zajęć praktycznych oraz perspektywy zatrudnienia po zakończeniu edukacji. W odnalezieniu się na rynku pracy pomóc mają obowiązkowe trzymiesięczne praktyki studenckie. Czy uczelniom uda się je zorganizować?


Doświadczenie zawodowe już od dawna jest kluczem do kariery zawodowej. CV absolwenta, w którym nie można znaleźć określonej ilości odbytych staży i praktyk studenckich, jest pozbawione wartości dla potencjalnego pracodawcy. Miesięczne, obowiązkowe praktyki to zdecydowanie za mało, więc MNiSW wprowadziło drobne poprawki do ustawy o szkolnictwie wyższym. Efekt? Praktyka studencka będzie trwała trzy miesiące. Czy jednak wydłużenie obowiązkowych praktyk pociągnie za sobą wzrost ich jakości? Popularne „parzenie kawy' lub „całodobowe kserowanie dokumentów" raczej nie wpływa pozytywnie na kształtowanie odpowiednich postaw pracowniczych i wyrabianie kompetencji miękkich u praktykantów.

Miesiąc praktyki to za mało dla pracodawców
Od 1 października weszła jednak w życie nowelizacja ustawy o szkolnictwie wyższym, która ma raz na zawsze rozwiązać studenckie problemy związane z obowiązkowymi praktykami i brakiem odpowiedniego doświadczenia zawodowego.

Trzymiesięczne praktyki będą musiały zostać zorganizowane przez uczelnie, które nie posiadają uprawnień do nadawania stopni doktora i prowadzą studia o profilu praktycznym. W teorii, wszystko wygląda zatem doskonale, jak jednak będzie w praktyce? Czy pracodawcy zdecydują się wreszcie włączyć w proces tworzenia programów kształcenia? Zbyt dużo pytań nadal pozostaje bez odpowiedzi – przyjdzie nam na nie poczekać jeszcze kilka miesięcy.

Uczelnie zobligowane do badania absolwenckich losów
Trzymiesięczne praktyki studenckie to jednak nie jedyna nowość, którą przynosi nam nowelizacja ustawy o szkolnictwie wyższym. Spore zmiany szykują się również w kwestii badania losów absolwentów. Powstać ma bowiem ogólnopolski system monitorowania losów zawodowych osób, które kończą studia I lub II stopnia. Cel? Jawność informacji na temat perspektyw zatrudnienia po danym kierunku studiów. Jeśli za kilka lat spotkacie się z reklamą kierunku, który reklamuje się poprzez „szerokie możliwości zatrudnienia", to będziecie mogli samodzielnie sprawdzić czy jest to prawda, czy zwykły wymysł działu marketingu i promocji.

Kto zapłaci za studenckie doświadczenie zawodowe?
Przedsiębiorstwa zainteresowane są współtworzeniem programów studiów i organizacją praktyk i staży dla studentów – niestety, dotyczy to głównie państw Europy zachodniej, gdyż 90% polskich pracodawców nie widzi sensu utrzymywania ścisłej współpracy ze środowiskiem akademickim. To ogromny błąd, na którym tracą zarówno sami studenci, uczelnie, jak i środowisko biznesowe, które następnie narzeka, że absolwenci nie są odpowiednio przygotowani do pracy. Błędne koło czy realia „Bangladeszu Europy," jak powszechnie już określa się Polskę?

Zainteresuje Cię również ten artykuł: Staże i praktyki, czyli jak zatrudnia się studentów