hexagon 2307356 640Akademik czy mieszkanie studenckie? Nie da się ukryć, że większość studentów w Polsce decyduje się właśnie na wynajęcie pokoju. Możliwości są ogromne! Na popularnych portalach ogłoszeniowych można znaleźć mieszkania na każdą kieszeń i niemal w każdej lokalizacji. Zarówno tych studentów, którzy wybierają komfortowo urządzone mieszkania w centrum oraz tych, którzy chcą nieco oszczędzić na czynszu za wynajem, czeka casting na lokatora. Bardzo często potencjalni najemcy muszą przejść przez cały proces selekcji – najpierw trafiają na długą listę chętnych, a po stopniowym jej skróceniu odbywają kolejne spotkania. Przypomina to proces rekrutacji na wysokie stanowiska w korporacji. Jak to przetrwać i czego unikać?

Trudna sztuka szukania mieszkania


Dostałeś się na studia i od nowego roku akademickiego rozpoczniesz przygodę w obcym mieście? A może wróciłeś do domu na wakacje i teraz musisz wynająć nowy pokój? Świetnie, w takim razie, proponujemy rozpoczęcie szukania idealnego pokoju nieco wcześniej niż we wrześniu. Dlaczego? W największych miastach studenckich mieszkania w najlepszej lokalizacji czy najlepszej cenie rozchodzą się już w pierwszej połowie wakacji. Zabierasz się więc do pracy. Szukasz pokoju na jednym z dużych portali ogłoszeniowych, dzwonisz pod numer podany w ogłoszeniu, umawiasz się na termin, cieszysz się, że się udało znaleźć wymarzony pokój i na spotkaniu od razu podpiszesz umowę. Nie ma łatwo, bo po obejrzeniu mieszkania i odbyciu wstępnej rozmowy, wynajmujący powie: „Odezwiemy się do Ciebie i damy znać…”. Brawo Casting już za Tobą. Natomiast na decyzję jeszcze należy poczekać. Osoby wynajmujące mieszkania studentom starają się wybrać takich lokatorów, którzy nie pozostawią lokum w takim samym stanie, w jakim je zastali. Stąd coraz częściej wynajem pokoju przypomina rozmowę kwalifikacyjną, podczas której właściciel mieszkania wypytuje o kwestie niekoniecznie związane z samym wynajmem. W jaki sposób wzbudzić zaufanie?

Każdy właściciel chce, aby mieszkanie było utrzymywane w dobrym stanie, a najemcy byli spokojni i wypłacalni – mówi Katarzyna Gorzędowska, inwestor, współzałożyciel KIWI, zrzeszenia firm wynajmujących pokoje studentom, jak i osobom pracującym. – W trakcie rozmowy ustalamy, które mieszkanie będzie najbardziej odpowiednie dla klienta – pytamy, co jest dla niego najważniejsze, gdzie będzie studiował lub pracował, w jakim budżecie chciałby się zmieścić. Następnie prezentujemy odpowiednie pokoje, omawiamy umowę, warunki najmu, ustalamy szczegóły i podpisujemy umowę – dodaje.

Pytania dozwolone i niedozwolone


Chęć zadbania o własne mieszkanie nie dziwi nikogo. To, że podczas oglądania mieszkania najemca pyta, czym się zajmujemy, czy będziemy dbać o porządek, to standardowa procedura. Jednak czasem można trafić na takiego właściciela, którego pytania mogą nas zaskoczyć.

– Bardzo często oglądanie mieszkania zawiera również pogłębioną rozmowę z pytaniami bardzo osobistymi. Podczas jednego z castingów pytano mnie czym zajmuje się moja rodzina. Castingi bardzo często zawierają niewłaściwe pytania. – mówi Larysa, podolog z Warszawy - Na podstawie wypowiedzi kandydata nie można wywnioskować, jak będzie wyglądać współżycie z daną osobą. Owszem pytania, które muszą paść – to kwestie związane ze sprzątaniem, rozdzieleniem obowiązków – dodaje.

Pamiętaj, że jeśli spotkasz się z takim właścicielem, wcale nie musisz odpowiadać na wszystkie pytania. To, skąd pochodzisz albo gdzie pracują Twoi rodzice nie powinno interesować właściciela. Inaczej jest w sytuacji, kiedy chcesz wynająć pokój w mieszkaniu, w którym mieszkają już inny studenci. To, że Twoi potencjalni lokatorzy chcą się dowiedzieć czegoś więcej o Tobie, nie powinno dziwić. W końcu będziecie razem spędzać lwią część popołudni i wieczorów, a być może uda Wam się zaprzyjaźnić.  Nietrudno jest zrozumieć pozycję osoby, która będzie z nowym lokatorem mieszkać, szczególnie, gdy lokator jest jednocześnie właścicielem mieszkania. Nie zawsze zamieszkanie z właścicielem jest złe. Nie każdy casting jest sztywnym doborem kandydatów. Udowadnia to przykład Mikołaja, właściciela lokalu w Warszawie.

keys 525732 1280
– Kiedy umawiałem się z jedną osobą, już nie miałem planów z kolejną. Bardzo często okazywało się, że ta pierwsza osoba była najlepsza. Było również tak, że nie odrazu trafiał nam się idealny kandydat. W większości przypadków udało się znaleźć osobę podczas pierwszych trzech spotkań – tłumaczy – Przede wszystkim zależało mi na tym, żeby były to otwarte i bezkonfliktowe osoby. I takie, które już mieszkały z kimś. Dla których to nie jest ich pierwsze wynajmowane oraz dla osób, które pracują – dodaje.
A co w przypadku, kiedy dopiero rozpoczynasz studia? Coż, w takiej sytuacji najlepiej postawić na zrobienie jak najlepszego wrażenia. Nie masz w końcu doświadczeń z dzieleniem mieszkania z innymi współlokatorami, ale jeśli masz rodzeństwo i dzieliłeś z nimi pokój, warto o tym wspomnieć. To w końcu jest jakieś doświadczenie! Jakie cechy są najbardziej pożądane przez właścicieli mieszkań oraz studentów szukających współlokatorów? Jeśli jesteś bezkonfliktowy, a jednocześnie asertywny, to warto o tym wspomnieć. To dobry sygnał dla potencjalnych współlokatorów i właściciela.

- Nie jesteśmy wścibscy. Najbardziej personalne pytanie, jakie zadajemy to wiek - mówi Mateusz Wasiak, właściciel mieszkań w Łodzi i współzałożyciel KIWI - Wynajmujemy ludziom młodym, również 19-letnim. Chcemy, żeby wszyscy nasi lokatorzy byli w podobnym wieku. Osobom w wieku 40 lat musimy odmówić – tłumaczy.

Ważna kwestia, czyli finanse


Bardzo często aspekt finansowy odgrywa olbrzymie znaczenie. Nic w tym dziwnego, ponieważ każdy właściciel chce upewnić się, że osoba wynajmująca pokój jest wypłacalna. Studenci bardzo często są utrzymywani przez rodziców, co nie powinno dziwić żadnego właściciela. Jeśli masz dodatkową pracę, możesz o tym wspomnieć, o ile oczywiście chcesz udzielać takich informacji. To z pewnością uspokoi właściciela. Uwaga na zbyt wścibskich! Niekiedy zdarza się, że właściciele wymagają udostępnienia dokumentów, do których wglądu mieć nie powinni. Jeśli wynajmujący będzie chciał zobaczyć Twoją umowę (jeśli pracujesz) lub, co gorsza, wyciąg z konta, pamiętaj, że nie masz obowiązku udzielać takich informacji. Ten problem dotyczy przede wszystkim studentów starszych lat oraz młodych absolwentów. Obcy z pewnością nie jest też osobom, które studiują zaocznie i pracują.
– Chciałem być pewny, że te osoby zarabiają samo na swoje utrzymanie. Nie sprawdzałem, czy ta osoba ma podpisaną umowę z pracodawcą. Po prostu pytałem ją, czym się zajmuje i w trakcie gdy ona opowiadała, czułem, że ma tę pracę – wspomina Mikołaj.

Oczywiście, jeśli właściciel zapyta Cię o Twoje finanse, odpowiedz. Pamiętaj jednak, że nie musisz się tłumaczyć jak na Sądzie Ostatecznym.


Castingi złe i dobre

Castingi mogą być nieprzyjemnym doświadczeniem, ale oczywiście wcale nie muszą. Wszystko zależy od tego, na jakiego właściciela lub lokatorów trafisz. Spotkanie jednak nie jest wiążące i w każdej chwili możesz wyjść ze spotkania. Jeśli stan mieszkania nie będzie się zgadzał z tym zaprezentowanym w ogłoszeniu czy właściciel będzie zadawał zbyt prywatne pytania, zawsze możesz powiedzieć, że nie jesteś zainteresowany. Zdecydowanie lepiej się sparzyć niż stracić okazję. Nie ma lepszego sposobu, żeby sprawdzić najemcę niż spotkanie.


home









Artykuł powstał we współpracy z Grupą KIWI.