commandment 1431061 640Przed Wami dziesięć studenckich przykazań z redakcji Kuni-mini.net. Przed rozpoczęciem roku akademickiego, który już niedługo, koniecznie zapoznaj sie z naszym krótkim przewodnikiem. Dowiesz się, jakie zasady są najważniejsze i czego nie warto robić podczas zajęć czy wspólnych spotkań ze znajomymi. Sumiennie wypełniaj wszystkie przykazania, a będziesz mógł nazwać się wzorowym żakiem! Poznajcie nasz studencki dekalog w wersji z przymrużeniem oka :) 


1. Nie będziesz brał na poważnie cudzych kierunków prócz swego.

Przygotuj się na to, że co rusz ktoś będzie chciał zakwestionować zasadność istnienia Twojej dyscypliny. Wrogiem może być kolega z liceum, współlokator, wujek lub studenciak z sąsiedniego budynku. Że niby Twój unikatowy kierunek nie spełnia kryteriów naukowości, że to szarlataństwo i siedlisko wadliwej empirii. Broń swojego poletka, nie daj sobie wmówić, że “czyjaś” nauka jest lepsza od Twojej, nie pozwól pluć w twarz ukochanym paradygmatom, nie dowierzaj interdyscyplinarności!


2. Nie będziesz brał imienia Pana Promotora swego nadarmieno.

Nie od razu otrzymasz swojego opiekuna naukowego, ale gdy już się go dochrapiesz (po kilku pierwszych semestrach), szanuj jego osobę, pytaj o zdrowie i krzycz “dzień dobry” z końca korytarza. Promotor jest oświecony, ma zawsze rację, a jeżeli jej nie ma, polemizuj ostrożnie. Niech Promotor sam zmieni zdanie, pozwól mu przywłaszczyć swój pomysł, uwierzyć że był jego, nie dociekając nachalnie autorstwa.


3. Pamiętaj, że weekend jest święty.

Obojętnie czy masz zajęcie przez dwa dni w tygodniu, czy bity tydzień roboczy, w weekend powinieneś wypoczywać. I tak nie obędzie się bez niedospania w tygodniu, musisz więc skrzętnie chronić okruchów wolnego czasu. Może gdzieś jest wejście za darmo, albo - o Mamo! - rozdają darmowe żarcie lub napoje wyskokowe? Nie pozwól, żeby zabrakło Cię na najważniejszych wydarzeniach kulturalnych. Weekendowe życie towarzyskie nie może omijać Cię szerokim łukiem, nie godzi się!


4. Szanuj sponsorów strategicznych swoich.

Za każdym sukcesem studenta stoi sztab, który wspiera go w walce na uczelnianym froncie. Kluczowa w tym kontekście wydaje się linia zaopatrzenia. Jeśli źródełko wyschnie, zaczyna się powolne rezygnowanie z biletów miesięcznych, drobnych przyjemności i terminowego opłacania rachunków. Spróbuj jakoś odciążyć swoich sponsorów strategicznych, rodzice też chcą mieć kilka szekli na własne wydatki. 


5. Nie narzekaj.

Bo tekścik za długi na kolejne zajęcia. Bo prezentację multimedialną trzeba zrobić. Bo nie dokończyliście obliczeń na ćwiczeniach i musisz je robić w domu. Bo praca zaliczeniowa czcionką dwunastką i bez interlinii. Bo zimno na dworze, a w torbie zabrakło sweterka. Bo wykładowca niemiły i pluje na pierwsze rzędy ławeczek. Trudno, nie bądź miękką kluską, życie to nie rurka z kremem! Skończ z marudzeniem.


6. Nie podbieraj cudzego.

Ja wiem, szczególnie gdy mieszka się w akademikach, żel kolegi wygląda obłędnie i dużo lepiej się pieni, ale spróbuj nie ulec pokusie i nie zabierać go ze sobą do kabiny! Z innej beczki: papier i przybory do pisania nie są dobrem wspólnym. Podobnie jak garderoba i kapcie. Słyszałem, że niektórzy administratorzy obcinają palce kleptomanom i notorycznym pożyczaczom, więc miej się lepiej na baczności...


7. Nie podjadaj jedzenia kolegi swego.

Co innego pożyczyć (i oddać w stanie “niemal” nienaruszonym) dobro wielokrotnego użytku, lecz zupełnie czym innym jest przywłaszczenie cennych węglowodanów, tłuszczy i białek. Trudno wybacza się przestępstwa, jeśli do głosu dochodzą pierwotne instynkty takie jak walka o przertwanie. Pamiętaj, że każda obślizgła parówka lub wyschnięta wędlina nadal może mieć swojego właściciela, który z furą w oczach będzie dociekał swych roszczeń.


8. Nie kabluj przeciw studentom z grupy Twojej.

Twoja grupa to Twój miot, ludzie z którymi będziesz miał do czynienia najczęściej. Z czasem poznasz ich imiona, nazwiska i upodobania. Obserwuj uważnie ich zachowania, gdyż warto zaprzyjaźnić się z notującymi osobnikami. Tak w sumie, to dobrze jest nie kablować na nikogo, no ale... zawsze można sporzeć na to jak na interwencję obywatelską w służbie sprawiedliwości społecznej, o!


9. Nie pożądaj trójki kolegi swego.

Ty też kiedyś zdasz, nie panikuj. Najgorsze co możesz zrobić to hodować w piersiach obrzydliwego węża zazdrości. Przysiądziesz do kolejnej poprawki, uśmiechniesz się ładnie do bystrzejszych kolegów lub koleżanek na roku i jakoś to pójdzie. Złość piękności szkodzi!


10. Ani żadnego alkoholu, który jego jest!

Niedopite buteleczki, ciepłe piwa otwarte przez kilka godzin - wszystko ma swoich właścicieli. Zostaw te rzeczy w spokoju, no chyba że sprzątasz po domówce - coś Ci się wtedy należy. A jeśli jakiś alkohol jest w szafce, lodówce czy skrzętnie ukrywa się pod czyimś łóżkiem - niech Cię złe licho nie kusi, żeby dotykać tych skarbów. Ludzie, którzy na codzień doprowadzają swoje szare komórki do wrzenia, muszą czasem rozluźnić się lampką wina. Lub kilkoma. I są bardzo źli, jeśli jakiś niemilec podstępnie uszczupla ich cenne zapasy.

Uważacie, że jest coś, co umknęło naszej uwadze? Piszcie w komentarzach!