5 rodzajów studentów, których niedługo poznaszCzy tego chcemy, czy nie - połowa wakacji za nami. Jeśli jesteś tegorocznym maturzystą i w październiku zaczynasz żywot żaka, czekają Cię jeszcze co prawda ze dwa miesiące słodkiego lenistwa/pracy/stażu (niepotrzebne skreślić), ale psychicznie powinieneś zacząć przygotowywać się do rozpoczęcia długiej, mozolnej, ale i fascynującej, przygody ze studiami wyższymi. Dzisiaj zapoznamy Cię z 5 rodzajami studentów, których powinieneś spotkać na swojej drodze. Shall we go?

SPADOCHRONIARZ

Zahaczył się na Twoim kierunku niczym na gałęzi przy awaryjnym lądowaniu, bo nie dostał się na inny, ten od zawsze wymarzony. Oczywiście nie omieszka informować o tym każdego kogo napotka. Spadochroniarzy cechuje lekceważące i odrobinę kpiarskie podejście do obowiązków studenckich. Dla tego typu osobników są dwie drogi: pogodzenie się z własnym losem i ukończenie, dajmy na to, socjologii zamiast stosunków międzynarodowych (nierzadko z późniejszym przekonaniem się do nieplanowanego z początku kierunku) lub odhaczenie się od niechcianej gałęzi. W drugim przypadku spadochroniarz zmienia się w...

WIDMO

Inaczej zwane łowcą legitymacji. Kiedy w połowie października zaczynają się regularne zajęcia, a ćwiczeniowcy wyczytują nazwisko widma z listy, wszyscy po cichu parskają śmiechem lub bezradnie wzruszają ramionami. W listopadzie sprawa robi się już męcząca, a w grudniu wszyscy zapominają o widmach, których nikt już nawet nie odczytuje z żadnej z list. Jaka to niespodzianka, kiedy po kilku tygodniach widmo jednak pojawia się na zajęciach! A wtedy najczęściej okazuje się, że owy delikwent lub delikwentka jest śmieszkiem lub nieogarniaczem.

ŚMIESZEK

Potocznie zwany również luzakiem. Przegapił początek roku akademickiego, bo chciał sie ciut dłużej zrelaksować i odprężyć przed solidną pracą. No dobra, tak naprawdę zapomniał, że “cały ten cyrk” (jak ma w zwyczaju mawiać) zaczyna się już w paźdździerniku. Wbrew pozorom, śmieszki na studiach są bardzo potrzebne. To dzięki nim można łatwo rozładowywać napięcie, które towarzyszy nudnym wykładom, a później zaliczeniom. Wiecie, taki wentyl bezpieczeństwa. Bywa, że luzak jest nadzwyczaj inteligentny, a wtedy prześlizgnie się z klasą przez każdy test czy odpowiedź ustną. W przeciwieństwie do kolejnej kategorii, którą jest...

NIEOGARNIACZ

Spóźnialski, nieprzygotowany i nieznający zagadnień, numerów sal, a nawet nazw przedmiotów, na które sporadycznie wpada. Czasem przykro robi się, gdy nieogarniacz zapomniał szalika w mroźny poranek, zgubił ważne notatki, nie zgrał odpowiedniej prezentacji w PowerPoincie lub nie zapisał się na egzamin. Aż żal takiemu człowieczkowi nie pomóc. Przecież to nie jego wina, że nosi piętno gapiostwa i roztargnienia. Może z nieogarniacza coś jeszcze wyrośnie..? Na przykład...

PANIKARZ

Okropnie przerażają go wszelkie pomiary wiedzy studenta przeprowadzane przez wykładowców, nawet jeśli dobrze opanował materiał. Potrafi zadzwonić do kolegi lub koleżanki ze studiów w środku nocy i zacząć zwierzać się z obaw odnośnie zbliżającego się zaliczenia. Zawsze znajdzie kilka zagadnień, których nie opanował, przez co skutecznie zaraża innych paniką pod drzwiami egzaminatora. Nie pozwól się wyprowadzić z równowagi, przecież i tak dobrze wiemy, że nie dostaniecie pytań, na które jesteście świetnie przygotowany i przyjdzie Wam umiejętnie lać wodę. A wiecie jaki typ panikarza jest najgorszy? Taki, który na końcu i tak dostaje pionę do (elektronicznego) indeksu.

I to by byli wszyscy z ważniejszych rodzajów studentów, których poznasz. Mamy nadzieję, że jasne jest to, że wyżej wymienieni mogą występować w obydwu wersjach płciowych. Spadochroniarstwo, nadmierny luz czy gapowatość są bowiem uniwersalnymi charakterystykami ludzkimi.
Znacie jakieś inne typy studentów, które pominęliśmy, a przed którymi warto byłoby ostrzec świeżo upieczonych pierwszoroczniaków? Piszcie w komentarzach, może zainspirujecie redakcję do napisania kontynuacji niniejszego artykułu!
Tags: poradnik