Rankingi uczelni wyższych, pomoc czy przeszkoda w drodze do dobrego wyboru szkoły?Wybór uczelni jest ważny. Chyba nikt rozsądny nie zaprzeczy temu twierdzeniu. Niestety, liczba ludzi zawiedzionych studiami sprawia, że trudno wierzyć, iż decyzje polskich maturzystów podejmowane są w oparciu o racjonalne kryteria. Skąd abiturient czerpie wiedzę o uczelniach? Czy rankingi mogą okazać się pomocne w wyborze najlepszej szkoły? Jak zminimalizować ryzyko rozczarowania? Ten tekst pozwoli przyjrzeć się odpowiedziom na powyższe pytania i wskazać miejsce rankingów w procesie wyboru uczelni.

Maturzyści są już od lat celem działów marketingu uczelni wyższych. Coraz lepsze techniki adresowania reklam do tej grupy społecznej sprawiają, że abiturienci mają wrażenie precyzyjnego dopasowania oferty do swoich potrzeb. Zgadza się bowiem miejsce, oferowany kierunek studiów pokrywa się z zainteresowaniami, a szkoła dysponuje dokładnie takim zapleczem jakiego się oczekuje. Tego rodzaju reklamy są niezwykle kuszące. Zapewne dla większości maturzystów pozostają jedynym źródłem informacji o ofercie edukacyjnej. Czy w takiej sytuacji można liczyć na wybór najlepszej szkoły? Z pewnością nie. Maturzysta wybierze wówczas uczelnię, która ma najlepszy dział marketingu. Tutaj znajduje się, jak sądzę źródło większości studenckich niepowodzeń i rozczarowań.

Jak więc dotrzeć do sedna edukacyjnej oferty uczelni? Jak sprawdzić, czy dana szkoła będzie spełniać nasze oczekiwania i jak przekonać się o tym, czy jakaś konkurencyjna uczelnia nie jest lepsza? Należałoby samodzielnie stworzyć listę i uzupełnić ją zdobytymi na własną rękę informacjami. Tego rodzaju zestawienie jest bardzo trudne do wykonania. Trzeba by było przyjrzeć się dokładnie stronom internetowym szkół, dzwonić i pytać różne jednostki administracyjne o szczegółową charakterystykę elementów oferty i poświęcić kilka tygodni oraz mnóstwo pracy na zebranie i porównanie ze sobą zdobytych informacji. Trudno oczekiwać, aby rodzice lub maturzysta, w czasie kiedy zdaje egzamin życia koncentrował się na samodzielnym zestawieniu ofert i analizie, która przecież wymaga doświadczenia i znacznej wiedzy o rynku edukacyjnym.

Rankingi szkół wyższych wydają się idealnym źródłem informacji o uczelniach. Proponuję bliżej przyjrzeć się temu stwierdzeniu, dzięki czemu można będzie odnaleźć właściwe miejsce rankingu w procesie wyboru szkoły.

Czasopismo lub wydawnictwo, które tworzy ranking zwykle kontaktuje się z uczelnią, przesyłając ankietę do wypełnienia. Zebrane ankiety trafiają do redaktora, który opracowuje dane, korzystając także z innych, pozauczelnianych źródeł informacji. W niektórych, większych projektach korzysta się także z badań statystycznych. Ich zadaniem jest określenie sytuacji absolwenta danej szkoły na rynku pracy, czy zebranie zewnętrznych opinii o uczelni. Kiedy dany ranking trafia do rąk maturzystów, bardzo ważne jest umiejętne odczytanie tabel zawierających charakterystyki poszczególnych szkół.

Zapoznawanie się z wynikami rankingu zaczynamy od lektury notatki dotyczącej metodyki utworzenia tabel. Trzeba koniecznie zwrócić uwagę na to, które informacje dostarczane są przez uczelnie, a które pochodzą z obiektywnych źródeł, np. ministerialnych. Niezwykle cenne są opisowe charakterystyki dokonań uczelni w poszczególnych dziedzinach. Wbrew pozorom notatka o metodyce tworzenia zestawienia jest bardzo istotna, ma bowiem bardzo duży wpływ na interpretację danych rankingowych. Warto zobaczyć w rozpisce metodycznej, która z kategorii była najważniejsza w procesie przyznawania punktów. Jeżeli okaże się, że najistotniejsze w rankingu były kryteria, które są ważne dla nas możemy śmiało uznać pozycję uczelni w rankingu za wartościową informację. Taka sytuacja ma jednak miejsce rzadko. Szkoły układane są często od najlepszych do najgorszych w oparciu o "wyobrażone wymagania idealnego maturzysty", który w rzeczywistości nie istnieje. Miejsce rankingowe nie jest więc najważniejszą informacją, jaką możemy odczytać z tabel.

Aby dobrze wybrać szkołę, należy wiedzieć co jest szczególnie istotne i czego tak naprawdę wymagamy od naszej przyszłej uczelni. Takimi kategoriami mogą być np. dostępność praktyk zagranicznych, oprogramowanie w sali informatycznej, wysokość czesnego, czy dostosowanie budynku dla potrzeb niepełnosprawnych. Należy wiedzieć która z tych kategorii jest najważniejsza i stworzyć sobie własną listę punktową i uwzględniając wybrane tylko kryteria porównać oferty szkół.

Tak jak w każdej dziedzinie życia, także i w korzystaniu z rankingów trzeba zachować pewną ostrożność. W sposób szczególny warto uważać na obiektywność rankingów opierających się na konkursach, głosowaniach, czy owych quizach. Istnieją np. konkursy, w których jeden odpłatny głos oddany smsem jest warty tyle co kilka głosów oddanych tradycyjną drogą. Łatwo zobaczyć tutaj, że wystarczy zapłacić za smsy by uczelnia mogła taki konkurs wygrać i tym samym uchodzić za najlepszą w regionie.

Zamierzałem pokazać w tym tekście, jak skorzystać z rankingów uczelni wyższych, tak by wybór szkoły był procesem bardziej przemyślanym i opartym o realne dane. Mam nadzieję, że zachęciłem wszystkich kandydatów na studia do spojrzenia krytycznym okiem na oferty marketingowe szkół. Tylko wybór na podstawie twardych danych, które niestety bardzo często różnią się od kolorowej i atrakcyjnej wizualnie otoczki medialnej zapewnia powodzenie. Życzę zatem decyzji, która okaże się doskonałą inwestycją w karierę!

Autor: Michał Januszewski